niedziela, 24 listopada 2013

Modowe Odkrycie Roku


W świecie wielkich projektantów trudno dopatrzeć się czegoś nowego. Od lat mówi się głównie o tych najbardziej znanych nazwiskach, pomijając osobistości mniej popularne na europejskich rynkach. Przez zupełny przypadek odkryłam ostatnio projekty z metką Zuhair Murad.

Ubrania okazały się genialne! Bardzo eleganckie, ale nie przesadzone, stworzone wprost dla współczesnej młodej kobiety, które chce wyglądać dobrze nie czując się przy tym jak w 19-wiecznym gorsecie. Projektant zdaje się czerpać inspirację z klasyki lat 40. i 50. uwspółcześniając pewne elementy - szczególnie jeśli chodzi o kreacje wieczorowe - natomiast w dziale Ready-To-Wear stawia na ultranowoczesną kobiecość, przez co czasem jego projekty podobne są do ubrań sygnowanych nazwiskiem Klein.




Stworzył również kolekcję ślubną, osadzoną w romantycznym stylu.


Znacie kreacje Murada? Jak Wam się podobają?

Pozdrowienia,
Asia

Zdjęcia: zuhairmurad.com

piątek, 15 listopada 2013

Foto relacja: Victoria's Secret Show 2013

Birds of Paradise

Za pewne większość z Was widziała już zdjęcia z pokazu Victoria's Secret, który odbył się 13-go listopada. Jeśli jednak któraś z Was nie miała jeszcze czasu, aby na nie zerknąć, proponuję króciutką foto relację z tego niesamowitego wydarzenia!

British Invasion

Snow Angels

Birds of Paradise

Snow Angels

Pink Invasion
Shipwrecked
Birds of Paradise

Snow Angels

Snow Angels


Jak Wam się podoba tegoroczna kolekcja? Mnie podobała się bardzo, może oprócz sekcji Pink Network, która nie trafia w mój gust. Natomiast sekcje Snow Angels, Shipwrecked czy Birds of Paradise są genialne!

Pozdrowienia,
Asia

Zdjęcia: vogue.co.uk oraz fashiongonerouge.com

sobota, 9 listopada 2013

Jesień/zima 2013/14: Nail Polish


Nowy sezon oznacza nowe trendy, zarówno w modzie jak i makijażu. Tym razem postanowiłam skupić się na lakierach do paznokci, bowiem piękne, zadbane dłonie to wizytówka kobiety. Po szaleństwie z letnimi neonami i soczystymi kolorami przyszedł czas na głębokie, ciemne kolory, które dają bardzo elegancki efekt. Przejrzawszy wszystkie możliwe kolekcje wybrałam te, które pasują mi najbardziej na sezon jesień/zima 2013/14.

Po pierwsze: czerwień oraz wszelkie jej odcienie. Od krwistoczerwonego do intensywnego, wpadającego w stylistykę retro. Klasyczne podejście do tematu. Genialna jest również soczysta malina!


Odcienie brązu, szczególnie te ciemne. Szczególnie podoba mi się kolor czekoladowy. Manicure jest wyrazisty i elegancki.


 Często spotykany na pokazach mody był również głęboki odcień jagody, niektóre lakiery są tak ciemne, że aż wpadają w czerń. Efekt extra!


Ostatnia opcja, wg mnie uniwersalna, to klasyczny nude. Zależnie od efektu jaki chcemy uzyskać, odcienie przechodzą od różowego poprzez mleczny aż do wpadającego w beż.


W głębokim odcieniu zieleni zakochałam się od razu! Koniecznie muszę kupić lakier Essie w kolorze butelkowej zieleni, która daje tak elegancki i nowoczesny efekt.


Na jakie kolory zdecydujecie się w tym sezonie? Ja, na początek, postawiłam na uniwersalizm i zakupiłam lakier Revlon w kolorze 005 Sheer Blush, co przy mojej karnacji daje "nude idealny". Jeśli będziecie zainteresowane jego recenzją to dajcie znać, zaprezentuję Wam jak spisuje się na co dzień.



Pozdrawiam,
Asia
Zdjęcia: essie.com

wtorek, 5 listopada 2013

Zmysłowe połączenie - rose oil & coffee.


Jesienne wieczory bywają bardzo przygnębiające. Nie wiem jak Wy, ale my z Asią już odczuwamy ich wpływ, a to dopiero początek. W tym roku postanowiłyśmy walczyć z chandrą i złym samopoczuciem! Na blogu pojawi się seria naszych pomysłów na polepszenie nastroju :) Dziś pierwszy z nich.

Jesień to najlepszy czas na zadbanie o kondycję naszej skóry! Halo, przed nami zima, okropny czas dla naszego organizmu! Już tęsknię za latem, ale jeżeli o nim mowa... Dzięki mojej serdecznej przyjaciółce Karolinie, która nawet podczas wakacji o mnie pamięta, weszłam w posiadanie niezwykłego peelingu do twarzy. Jest on idealny na wieczory takie jak dziś!

Tak więc, od początku. Wszystkie znamy dobroczynne działanie kawy. I nie mowa tutaj o niezwykłej mocy zastrzyku energetycznego rano (Asiu to coś o nas :P)! Tylko o mocy zawartej w tym małym ziarenku, która zawdzięczana jest kofeinie. To ona stymuluje krążenie krwi i poprawia jędrność skóry. Wszelkiego rodzaju peelingi kawowe świetnie złuszczają naskórek, a dodatkowo pobudzają krążenie i oczyszczają organizm z toksyn.




Róża najpiękniejszy kwiat świata, pobudza krążenie i rozświetla skórę. Dodatkowo jak żaden inny kwiat, pobudza zmysły i relaksuje. Nie zapominajmy o wzmacnianiu naczynek i zapobieganiu powstawania zmarszczek.


Mój peeling łączy w sobie te dwa cuda natury. Jest to peeling do twarzy z wyciągiem z róży i kawą. Ma obłędny zapach, który uwalnia się zaraz po odkręceniu wieczka. Już w tym momencie czuję się zrelaksowana, a najlepsze przecież przede mną :)

Peeling należy nanieść na wilgotną skórę, rozmasowując po całej twarzy. Należy jednak pamiętać, by nie trzeć za mocno, gdyż skóra twarzy jest bardzo wrażliwa i mogą wystąpić zaczerwienienia.




Konsystencja peelingu jest bardzo gęsta, przez co jest bardzo wydajny. Delikatnie złuszcza naskórek, nie pozostawiając przy tym zaczerwienień, co często zdarza się na mojej skórze. Świetnie sprawdza się w swojej roli, a do tego obłędnie relaksuje zapachem! Po prostu idealny na jesień!


Macie jakiś swoich ulubieńców w tej dziedzinie? :)

Całusy,
Ola
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...