Codzienna pielęgnacja twarzy

Wbrew temu, czego można byłoby się spodziewać, przez ostatnie kilka(naście) lat moja filozofia codziennej pielęgnacji twarzy wiele się nie zmieniła. Za najważniejsze jej etapy nadal uważam głębokie oczyszczanie + dokładne nawilżanie. Tyle teorii. W praktyce staram się maksymalnie skracać czas przebywania w łazience, często marząc już o tym, aby zatopić twarz w poduszce. Większe zabiegi zostawiam na weekend. W natłoku codziennych obowiązków polubiłam rozwiązania "na skróty" - żel do mycia i peeling 2w1 albo ultra-delikatny żel, którym nie tylko oczyszczę twarz, ale również zmyję makijaż oczu. Jednocześnie nadal lubię eksperymentować i testować nowe produkty, więc co i rusz przybywa mi pudełeczek i słoiczków (zaczyna mi brakować miejsca!). Jak wygląda mój codzienny rytuał i po co sięgam z przyjemnością?

Wieczorem starannie myję twarz żelem do twarzy, aby zmyć makijaż i pozbyć się zanieczyszczeń. Do codziennej pielęgnacji używam żelu oczyszczającego L'Oreal Skin Expert Żel Oczyszczający z ekstraktami z róży i jaśminu, którym zmywam jednocześnie makijaż oczu. Co kilka dni robię peeling używając żelu z tej samej serii L'Oreal Żel Peelingujący Czysta Glinka. O ile nie mam zastrzeżeń do tego pierwszego, który jest bardzo delikatny, ale dobrze zmywa makijaż i oczyszcza, o tyle żel peelingujący tak naprawdę super peelingujący nie jest - drobinki dość szybko "znikają". Z drugiej strony muszę przyznać, że zawarta w nim glinka dobrze oczyszcza, wydaje mi się, że dokładniej i bardziej dogłębnie niż pierwszy produkt.
Od kilku tygodni używam też serum intensywnie nawilżającego Clochee. Do jego wypróbowania skłoniła mnie masa pozytywnych opinii wśród blogerek - wydaje się, że większość z nich używa go do codziennej pielęgnacji, więc i ja musiałam go sprawdzić. Rzeczywiście serum dobrze nawilża, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Po aplikacji można śmiało przejść do robienia makijażu. Po kilku tygodniach jego stosowania skóra jest bardziej gładka. Choć w moim przypadku, pomimo aplikacji serum, konieczne jest stosowanie kremu nawilżającego. Trochę mnie to zdziwiło, ale moja skóra i tak pozostaje lekko ściągnięta - bez kremu się nie obejdzie. Swoją drogą, jestem bardzo ciekawa działania kremów Clochee. Myślę, że przetestuję któryś z wariantów w najbliższym czasie.
Jak już wspomniałam, oprócz serum używam również kremu nawilżającego Hyalurogel Krem Intensywnie Nawilżający Mixa. Ten produkt trafi chyba na listę odkryć tego roku! Jest naprawdę wspaniały - doskonale nawilża, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Trudno mi doszukać się jakiś wad. Stosuję go zarówno na dzień, jak i na noc.

Ostatnim punktem jest Oillan Balance Hydro-Aktywny żel pod oczy. Z jednej strony nie mogę się do niego "przyczepić", ponieważ faktycznie dość nieźle nawilża delikatną skórę wokół oczu i powiek, ale z jakiegoś powodu nie jestem nim zachwycona. Wydaje mi się, że moja skóra potrzebuje czegoś, co pozostawi na niej delikatną warstwę ochronną, ale jeśli szukacie kremu, który całkowicie się wchłania to ten produkt może sprostać Waszym oczekiwaniom. 

Czekam na Wasze opinie! Jakich produktów używacie do codziennej pielęgnacji? Macie swoich faworytów? Co powinnam przetestować?

Komentarze

  1. Dla mnie tak samo - oczyszczanie to najważniejszy etap pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jesteśmy ciekawe Waszych opinii dlatego bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze, na które odpowiadamy poniżej.