czwartek, 28 marca 2013

Coś dla Panów



Zmiany na wiosnę... jeśli chodzi o szafę to w mojej kilka ich nastąpi. Wiosna to świetny czas na to, aby kupić bluzkę, która zawsze nam się podobała, wymienić spodnie, dokupić szal. Dotyczy to zarówno kobiet (choć my pewnie robimy to częściej), jak i mężczyzn.

Ostatnio, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, okazało się, że wśród czytelników bloga znajdują się mężczyźni. Dlatego dzisiejszy post poświęcony jest modzie męskiej, a mówiąc konkretniej - inspiracjom. Czasem niewielka zmiana w zestawieniu sprawia, że całość wygląda świeżo i po postu "inaczej", a przez to od razu mamy (bo dotyczy to również - a może przede wszystkim? - kobiet) lepszy humor. 

Zwracając się do damskiego grona powiem tak: zawsze możecie dyskretnie podrzucić kilka zdjęć swojemu chłopakowi/bratu/kuzynowi chwaląc przy tym "jak to ładnie wygląda" ;)




Burberry S/S2013

Michael Kors S/S2013

Lookbook Zara

Lookbook Zara





































































Pozdrawiam,
Asia

czwartek, 21 marca 2013

Nude or Glitter?



Ostatnie półtora tygodnia dało mi w kość. Nie mając na nic czasu, tęskniłam za dniem kiedy mogę zrobić coś dla siebie: wziąć długą, relaksującą kąpiel, poczytać ulubiony magazyn, pomalować paznokcie. Ponieważ czasu nadal trochę brakuje, manicure to sprawa przyjemna, a wymagająca stosunkowo niedużo czasu czy nakładów pieniężnych. Postawiłam więc na nude.



Jakiś czas temu, będąc w Superpharm, dostrzegłam promocję na lakiery Astor. W związku z tym, że słyszałam o nich same pochlebne opinie, postanowiłam przekonać się na własnej skórze (a konkretniej paznokciach) czy rzeczywiście są takie dobre. Zdecydowałam się na kolor nude, który pasuje na każdą okazję.




Takim sposobem kupiłam lakier Astor Pro Manicure w kolorze 940 Pastel Beige za niecałe 16zł. Pasuje on idealnie do mojej karnacji i rzeczywiście tworzy efekt "nude". Konsystencja lakieru jest optymalna - niezbyt gęsta, niezbyt rzadka. Lakier ładnie rozprowadza się na paznokciu. Pędzelek jest dość duży, ale wygodnie się nim maluje. Tym bardziej, że jest ścięty pod kątem, co dodatkowo ułatwia sprawę. Lakier mam już jakieś dwa miesiące i - wow - nie zmienił on konsystencji! Nie zrobiły się nieładne ciągutki, a to duży plus :)
Odprysków nie ma bardzo długo, naprawdę, szybciej sama ten lakier zmywam niż pojawiają się jakieś niedoskonałości. Lakier zawiera wapń, który ma wzmacniać paznokcie. Takiego działania nie zauważyłam, ale nie oszukujmy się - nie bardzo w to wierzę. Generalnie rzecz ujmując, lakier Astor bardzo polecam.


W zależności od nastroju, czasem na lakier Astor nakładam lakier Golden Rose z serii Jelly Jewels. Bardzo chciałam uzyskać efekt jak na zdjęciu wyżej, jednak tak długich paznokci nie jestem w stanie okiełznać, a do tego nie zrobić sobie krzywdy :) Tak więc u mnie wygląda to nieco inaczej i mniej spektakularnie.



Z lakieru jestem zadowolona. Długo utrzymuje się na paznokciach (chociaż z drugiej strony, nie malowałam ich całych, w takim przypadku efekt jest, być może, inny). Fajny sposób na odświeżenie starego lakieru ;) Może Wy macie jakieś inne sposoby na odnowienie, odświeżenie lakieru, który trochę już nam się znudził?

Pozdrawiam i życzę nam wszystkim wiosny,
Asia

wtorek, 19 marca 2013

Ciasteczka owsiane! :)

Dziś kolejny post z sekcji kulinarnej. Zainspirowana wpisem Place of Woman, postanowiłam w końcu wypróbować nowy przepis na ciasteczka owsiane. Jak wiecie przepisów jest mnóstwo, a ja jako leniuch skusiłam się na najprostszy z nich, przynajmniej dla mnie! :)

Będziemy potrzebowały:

1,5 szklanki płatków owsianych
1 łyżka ziaren sezamu
1 łyżka wiórków kokosowych
1/2 szklanki mąki
ponad pół szklanki cukru (najlepiej brązowego)
2 łyżki słonecznika (bądź innych ziarenek)
kawałki czekolady (opcjonalnie)
kilka kropel zapachu waniliowego
1/2 szklanki mleka
1 łyżka roztopionego masła
1 jajko

Mieszamy ze sobą suche składniki, a następnie dodajemy mleko, jajko, masło i zapach. Mieszamy i gotowe! Ważne by masa nie była zbyt rzadka, ponieważ będzie nam się rozlewać po blasze :) 









Smarujemy blachę masłem bądź wykładamy papierem do pieczenia. Łyżką tworzymy ciasteczka mniej więcej o grubości 1 cm. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni i pieczemy przez 25 minut. Gotowe!


Dziecinnie proste! Powodzenia! 
Całusy,
Ola 

Ps. A poniżej filmik z przygotowań :) Enjoy! :D



środa, 13 marca 2013

Cannelloni z mięsem w sosie pomidorowym :)

Dziś post dla łasuchów :) W związku z tym, że wraz z chłopakiem jesteśmy miłośnikami włoskiej kuchni, postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na jedno z naszych ulubionych dań.


Do przyrządzenia dania na 4 osoby będą nam potrzebne:
- makaron Cannelloni
- oliwa
- passata (bądź jakikolwiek przecier pomidorowy)
- 500g mięsa mielonego :) (rodzaj już jest decyzją indywidualną)
- cebula
- czosnek
- zioła prowansalskie
- ziarenka smaku czy inne przyprawy
- pieprz
- ziele angielskie

Zaczynamy od krojenia cebuli w kostkę i siekania czosnku (jego ilość zależy od preferencji).


Posiekaną cebulę wrzucamy na rozgrzaną patelnię, czekamy aż się zeszkli i dodajemy czosnek!


Do takiej mieszanki dodajemy mięso. Czekamy aż zmieni kolor, następnie możemy przyprawiać. W przypadku przypraw też musimy kierować się własnymi kubkami smakowymi. Nie każdy lubi to samo. Ja dodałam ok. 1 płaskiej łyżeczki ziarenek, sporo pieprzu i kilka ziaren ziela angielskiego.



 W takiej formie przykrywamy mięso i zostawiamy, by mogło się dusić i przesiąknąć naszymi przyprawami.

My w tym czasie zajmiemy się przygotowywaniem sosu. Rozpoczynamy od wlania przynajmniej połowy naszej passaty do rondelka.


Gdy już się zagrzeje dodajemy posiekane ząbki czosnku (proponuję 2/3 ząbki). 


Następnie doprawiamy do smaku pieprzem, odrobiną soli oraz ziołami. Jeżeli macie możliwość korzystania ze świeżych ziół zdecydowanie polecam. Smak będzie wtedy bardziej intensywny.




Zostawiamy na małym ogniu na kilka minut i gotowe! :)

Gdy mięso i sos gotowe czas na małą zabawę. Wypełniamy nasze cannelloni mięsem, układamy w naczyniu i polewamy sosem. Można opcjonalnie posypać serem :)






Tak gotowe danie wkładamy na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do 150-180 stopni :)

Niestety zdjęcia gotowego dania są już gorszej jakości, gdyż nie mogliśmy się powstrzymać i musieliśmy skosztować! :P Takie łasuchy z nas niestety :)


Mam nadzieję, że przepis przypadnie Wam do gustu! Smacznego!

Ola

piątek, 8 marca 2013

Wiosna w modzie: Część 2



Z wiosny to byłoby tyle. Ledwie trochę poświeciło słońce, a tu znowu zima. Nie pozostaje nic innego jak obejrzeć pozostałe kolekcje i przygotować swoją szafę na cieplejsze dni.

Klasyczna elegancja Elie Saab w żywych kolorach lub bieli:





Dziewczęca propozycja Caroliny Herrery:



Uniformy Balmain:


Prostota Diora:



Glam rock w wersji "elegant" według Saint Laurent:




Wycieczkę do dżungli proponuje Carlos Miele:



Nowoczesny romantyzm: żywe kolory i falbany Gucci:



Klasyczna elegancja Valentino:





Super kobiecy i elegancki Zac Posen:



Jak Wam się podobają wiosenne kolekcje? Wybrałyście już trendy, które wrzucicie do swojej szafy?
Ja zakochałam się w elegancji Valentino, nowoczesnym podejściu Sain Laurent, kolorowym Elie Saab, ale również kobiecej Monique Lhuiller czy pełnym wzorów Dolce&Gabbana...

Pozdrawiam,
Asia

Zdjęcia kolekcji: vogue.co.uk
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...